W
XVI w. Zabłotce należały do Czartoryskich. Świadczy o tym dokument z 1581 r.,
na podstawie którego uczyniono dział graniczny „między Zamkiem naszym у Miastem naszym
Litowiezkim a siołami naszymi Żdżarkami, Żdżarami [...] Zablotcami, Rakulinem у Serdiatyczami”.
Dokument ów podpisany został przez Michała Czartoryskiego, starostę żytomierskiego
(zm. w 1582 r.) i jego żonę Zofię z Chodkiewiczów[1]. Wszystkie te wsie wchodziły
więc w skład włości litowieskiej, obejmującej ponoć wówczas obszar 320 km2.
Głównym jej ośrodkiem był Litowież z zamkiem rezydencjonalnym[2]. Inny zamek, którego fragment
murów przetrwał do 1939 r., znajdował się także w Zablotcach.
Od Czartoryskich Litowież i prawdopodobnie także Zabłotce
przeszły do Ostrogskich. Na podstawie „transakcji kolbuszowskiej” z 1753 r.
Litowież dostał się Potockim. W wykazie przypadłych im dóbr nie figurują
jednak Zabłotce ani należące do klucza wsie Rakulin i Serdiatycze. Ich losy
były więc prawdopodobnie inne. W połowie XVIII w. należały do rodziny
Manieckich h. Sokola. Na podstawie intercyzy ślubnej, zawartej między Rozalią
Maniecką a Michałem Gurowskim, starostą dźwinogrodzkim, generałem-adiutantem
buławy polnej koronnej, Zabłotce na przeciąg ponad półtora wieku stały się
dziedzictwem rodziny Gurowskich h. Wczele[3]. Po
Michale Zabłotce wraz z Rakulinem i Serdiatyczami otrzymał w spadku jego syn
Aleksander (zm. w 1801 r.), kasztelan buski, kawaler Orderów Św. Stanisława i
Orła Białego, żonaty z Eufrozyną z Piaskowskich h. Junosza. Trzecim
właścicielem tych dóbr był syn kasztelana - Józef Wincenty Gurowski, ożeniony z
Teklą z Prażmowskich h. Belina, czwartym syn Józefa Wincentego - Cezary, który
zaślubił Wandę z Sobockich, piątym zaś i ostatnim z rodziny - Wincenty
Gurowski (zmarły po pierwszej wojnie światowej) wraz z braćmi Aleksandrem i
Włodzimierzem. Ponieważ żaden z nich nie posiadał potomstwa, oddali oni około
1000 ha ziemi na rzecz osadników polskich, ośrodek zaś obejmujący w 1938 r.
powierzchnię 1045 ha wraz z siedzibą zapisali testamentem Zygmuntowi
Makowskiemu.
Osiadłszy w Zabłotcach na stałe, Michał Gurowski „Bogu na chwałę”
wzniósł tam murowany kościół barokowy,
który jego potomkowie obronili przed zabraniem na cerkiew prawosławną.
Przypuszczalnie tenże sam Michał Gurowski wybudował też, obok zachowanych
fragmentów murów i obwarowań siedemnastowiecznego zameczku, niewielki pałac
klasycystyczny. Przetrwał on wprawdzie do drugiej wojny światowej, w ciągu XIX
w. został jednak przebudowany w stylu francuskim. Być może, iż stało się to w
wyniku pożaru, który uszkodzić mógł górną kondygnację budynku.
Według stanu z 1939 r. pałacyk ów składał się z trzech członów:
środkowego, dziewięcioosiowego, dwukondygnacyjnego oraz dwóch dwuosiowych
skrzydeł bocznych parterowych. Przy części środkowej budynku występował na osi
portyk o czterech w jednakowej odległości ustawionych kolumnach toskańskich.
Dźwigały one gładkie belkowanie i trójkątny, również gładki, mocno spłaszczony
szczyt. Elewacje domu pokrywała słabo zarysowana rustyka. Obie kondygnacje
oddzielał od siebie profilowany gzyms. Stosunkowo niewielkie, prostokątne
okna dolnej kondygnacji oraz duże, prawdopodobnie powiększone w czasie
przebudowy okna kondygnacji górnej nie miały żadnych obramień. Niewątpliwie
dziewiętnastowieczny lub nawet późniejszy był mocno spłaszczony dach typu
mansardowego, nakrywający środkowy korpus pałacyku. Jego kalenicę wieńczyła
pięknie kuta balustradka, łącząca ze sobą dwa symetrycznie rozmieszczone, artystycznie
modelowane otynkowane na biało kominy. Skrzydła parterowe o elewacjach gładkich
nakrywał wysoki dach, także mansardowy z pojedynczymi porte-fenetrami i
niewielkimi balkonikami, zaopatrzonymi także w kute kraty. Elewacja ogrodowa
nie jest znana. Nie istnieją też żadne przekazy dotyczące wnętrz. Przypuszczalnie
do drugiej wojny światowej zachowały się tam jakieś przedmioty zabytkowe, a
także archiwum rodzinne.
Pałacyk otaczał dwustuletni ponoć park
lipowy. Prawdopodobnie były to tradycyjne szpalery staropolskie. Przed domem
rozciągał się wielki niezadrzewiony gazon. Po bokach i od tyłu rosły natomiast
pojedynczo i grupowo niebotyczne świerki.
[1] Opis dziejów Zabłociec znajdujemy w
wyd. „Rolnik 1867-1937”, [Lwów 1938], s. 111-113. Oparty, jak się wydaje, na
istniejących jeszcze wówczas archiwaliach, wyszedł zapewne spod pióra
ostatniego właściciela, Zygmunta Makowskiego.
[2] M. Orłowicz, op. cit., s. 160.
[3] Jako pierwszego właściciela
Zabłociec z rodziny Gurowskich, autor ich dziejów, ogłoszonych w „Rolniku”, op. cit., podaje zapewne prawidłowo Michała
Gurowskiego. Natomiast J. Dunin-Borkowski, Almanach..., s. 403, wymienia jego ojca,
Aleksandra.