WIELICK
Według Adama Bonieckiego „kniaź Iwan Hrehorowicz Wielicki zeznał, że ks.
Świdrygiełło Olgierdowieź nadał jego ojcu kniaziowi Hrehorowi Kożanowieżowi
dobra Wielicko w powiecie łuckim. Król Zygmunt potwierdził to nadanie w 1525 r.”[1] Zdaje się, że Wieliccy wymarli lub całkowicie stracili na znaczeniu jeszcze w
XVI stuleciu. Ostatnia dotycząca ich wzmianka mówi, iż kn. Dymitr Iwanowicz zastawił
Wielick Iwanowi Borzobohatemu-Krasieńskiemu h. Jelita, nominatowi włodzimierskiemu,
późniejszemu biskupowi łuckiemu (zm. w 1585 r.), który wkrótce został tych dóbr
właścicielem i oddał je z kolei w 1564 r. w zastaw Mikołajowi
Jeło-Malińskiemu, podsędkowi łuckiemu[2].
Jednak już w 1566 r. Wielick znalazł się w posiadaniu Mikołaja Łysakowskiego.
Nie wiadomo, do kogo należał w XVII w. W ciągu pierwszej połowy XVIII w. jako
właściciel występuje Aleksander Niemirycz. Prawdopodobnie od niego nabył
Wielick wraz z miasteczkiem Janówka i kilkoma wsiami ks. Józef Sapieha (zm. w
1792 r.), krajczy Wielkiego Ks. Litewskiego, lub jeszcze jego ojciec Ignacy. Na
przełomie XVIII і XIX w. wdowa po Józefie,
Teofila Strzeżysława z Jabłonowskich Sapieżyna (ur. ok. 1793 r.-zm. w 1816 r.),
sprzedała całą tę majętność Janowi Ignacemu Łobarzewskie- mu h. Łada (ur. ok.
1750 r.-zm. w 1826 r.), oficerowi wojsk polskich, szambelanowi króla Stanisława
Augusta, posłowi na sejm z 1793 r. i publicyście, żonatemu z Julią z Narbuttów[3].
Po nim dziedziczył jego syn Ignacy jun. Miał on trzech synów: Stanisława,
Jarosława i Bronisława. Wielick otrzymał najstarszy, Stanisław, żonaty z
Marią Teleżyńską. Po śmierci Stanisława Łobarzewskiego mocno już okrojony i
zaniedbany majątek przeszedł na jego synów, Jerzego i Włodzimierza, którzy
byli ostatnimi właścicielami tych dóbr[4].
Zachowany do pierwszej wojny światowej obszerny dwór drewniany wybudować
mieli Sapiehowie w połowie XVIII w. jako swą siedzibę głównie na okres
polowań, dobra składały się bowiem w przeważającej części z rozległych lasów.
Dwór ten, założony na planie szerokiego prostokąta, w części środkowej był
piętrowy, po bokach parterowy. Nie wiadomo, jak wyglądała pierwotna oprawa
głównego wejścia do budynku, gdyż istniejący ostatnio portyk złożony z
czterech ciężkich drewnianych kolumn, wspierających balkon, pochodził już z XIX
w. Podobnie jak większość okien, także i drzwi wejściowe miały kształt
prostokątny. Tylko okna po obu ich stronach otrzymały zamknięcie półkoliste, a
drzwi i okna kondygnacji górnej zamknięcia ćwierć koliste. W elewacji ogrodowej
część piętrowa miała kształt ryzalitu owalnego[5].
Przylegał do niego niewielki taras, skąd kilka schodków, ujętych po bokach murkiem
z wykutymi w kamieniu lwami, wiodło do parku. Tę piękną w proporcjach budowlę,
z elewacjami gładkimi, nakrywał wysoki czterospadowy łamany dach gontowy o
lekko wygiętych połaciach zarówno dolnych jak górnych, z niewielką wieżyczką
nad częścią środkową.
Dwór mieścił kilkanaście pokoi w układzie dwutraktowym. Na parterze
miały one wysokość 390 cm, na piętrze były nieco niższe. Z wysokością ścian
kontrastowała wielkość drzwi, dochodząca zaledwie do 213 cm wysokości. Były
one jednak starannie wykonane, z filonkami rzeźbionymi pionowo w stylu Ludwika
XVI. Podobnie wyglądały też ramy okienne. Największą przestrzeń zajmowała
usytuowana pośrodku traktu frontowego sień ze schodami dębowymi o misternie
rzeźbionej balustradzie, prowadzącymi na piętro oraz przylegająca do niej od
strony ogrodu sala ryzalitowa, długości około 13 a szerokości ok. 11 m, mogąca
pomieścić sto tańczących par. Na piętrze mieściły się sale teatralna i
koncertowa. Od obić ściennych pokoje nosiły miano „niebieskiego”, „złotego”
czy „chińskiego”. W ostatnim ściany pokrywały płótna z wyobrażonymi na nich
scenami z życia tego właśnie kraju. Była też oddzielna sala bilardowa.
Ponieważ dwór wybudowano jako myśliwski, tylko niektóre pokoje wyposażone
zostały w piece z kafli gdańskich. W innych pomieszczeniach znajdowały się
tylko kominki murowane, oprawione w drewniane ramy łączące się przeważnie z
ramami podsufitowymi, zastępującymi fasety. W ramy te, lakierowane na kolory
ciemne, oprawione były obicia, a nad kominkami zwierciadła. Rzeźbione i
złocone dekoracje ram jako motywy miały przeważnie wici roślinne, girlandy
kwiatów, a w jednym przypadku dwa smukłe pnie palm z koronami nachylonymi ku
sobie - jako zwieńczenie lustra. Posadzki w pokojach reprezentacyjnych
układane były z klepek dębowych w duże kwadraty.
Rastawiecki, powołując się na sporządzony w 1792 r. po śmierci ks.
Józefa Sapiehy inwentarz, wymienia kilka znajdujących się wówczas we dworze wielickim
obrazów Augustyna Mirysa[6]. W
sieni nad drzwiami wisiał więc nie określony bliżej Krajobraz, a w przedpokoju portret króla Augusta III i w górze, nad kominkiem,
mały wizerunek jakiejś Mirysówny, niewątpliwie krewnej artysty. Pierwszy w
apartamencie pana domu pokój zdobił portret ks. Ignacego Sapiehy, wojewody
mścisławskiego. Wymieniając go zaznaczył Rastawiecki, że chodzi o oryginał.
Umieszczony tu portret drugi przedstawiał ks. Józefa Sapiehę, krajczego
litewskiego, w wieku lat siedmiu. Został on wykonany na podstawie
wcześniejszego oryginału. Nad kominkiem i zwierciadłem pokoju „pobocznego”
wisiał też jeszcze jeden jego wizerunek, malowany pastelem. Poza portretami
wykonanymi przez Mirysa pokój „pierwszy” dekorowały jeszcze dwa krajobrazy
pędzla Jana Pillementa. Jeden z nich przedstawiał stojącą na tle skalistej
okolicy kobietę w czerwonym płaszczyku, trzymającą dziecko, na obrazie drugim
we mgle widoczne były dwie postacie męskie. Na podstawie inwentarza z 1792 r.,
przechowywanego we dworze wielickim do pierwszej wojny światowej, wiemy w
końcu, że na ścianach sali balowej wisiały gobeliny, a dokoła stały hebanowe,
wyściełane krzesełka. W „zbrojowni” na amarantowym suknie rozmieszczone były
łuki, sajdaki, pistolety, broń myśliwska oraz cała uprząż na cztery konie z
herbami wyrytymi w brązie.
Zarówno znamiona stylowe architektury dworu, jego dekoracje, jak też park
założony na prostokątnej, geometrycznej sieci alei, z podkreśleniem centrum,
zadrzewiony przeważnie grabami, klonami, lipami, brzozami i świerkami,
wskazywały na to, że dwór wielicki i ogród pochodziły rzeczywiście z połowy
XVIII w. Dom mógł być nawet nieco starszy, a ks. Józef Sapieha jedynie go
przebudował. Prawdopodobnie istniały też dawniej jedna lub dwie oficyny, których nie było już w drugiej połowie XIX w. Zdaje się, że
nieumiejętna gospodarka ostatnich właścicieli doprowadziła do tego, że ziemię
zaczęto parcelować, nie dbając też o konserwację cennego zabytkowego dworu.
Już więc przed 1914 r. wnętrza jego, częściowo tylko zajęte na mieszkania,
wyglądały jako na wpół ruina i służyły celom gospodarczym. W czasie pierwszych
lat drugiej wojny światowej, gdy przez park przechodziła linia frontu, budynek
ten zrównany został z ziemią wraz z częścią archiwum posapieżyńskiego i innymi
pamiątkami z tamtych czasów, a park niemal doszczętnie wycięty.
[1] A. Boniecki, Poczet
rodów..., s.
366.
[2] Słownik
geograficzny,
t. 13, Warszawa 1894, s. 319.
[3] Przytaczane są dwie daty nabycia
Wielicka przez Ignacego Łobarzewskiego. Słownik geograficzny, t. 13 oraz A. Boniecki {Herbarz..., cz. 1, t. 15, Warszawa 1913, s.
339) podają rok 1802, Konstanty Teleżyński zaś w dwóch artykułach: Dwór
w Wielicku,
„Ziemia” 1911, s. 83 i Dawny dwór w Wielicku, „Ziemia wołyńska” 1938 [Łuck], s.
73 - rok 1794. Bliżej prawdy jest zapewne Teleżyński, rodzinnie powiązany z
Łobarzewskimi. Por. także: M. Orłowicz, op. cit., s. 142.
[4] Informacje na temat losów dworu
autor otrzymał od siostry ostatnich właścicieli - A. Dąbrowskiej.
[5] Taki kształt, a nie najczęściej
spotykany półkolisty, miał ryzalit według informacji rodziny właścicieli.
[6] E. Rastawiecki {op.
cit., t. 2,
Warszawa 1851, s. 46-47) nie orientował się, że było dwóch malarzy nazwiskiem
Mirys. Choć, jak sam zaznacza, w inwentarzu podane było imię Augustyn,
wszystkie przypisał Sylwestrowi Mirysowi.