HORODNICA
Dzieje Horodnicy,
położonej między Sławutą, Żytomierzem i Zwiahlem, wiążą się ściśle z losami niedalekiego
Korca. Dobra horodnickie wchodziły bowiem dłuższy czas w skład rozległej włości
koreckiej. Dziedzicami jej byli więc najpierw ks. Koreccy, a po ich wygaśnięciu
w 1651 r. - Czartoryscy. W 1813 r., czyli po śmierci ostatniego przedstawiciela
linii Czartoryskich „na Korcu i Oleksińcu”, ks. Józefa Klemensa, na podstawie
działu rodzinnego Horodnica dostała się ks. Lubomirskim. Od nich w 1856 r.
nabył te dobra Wacław z Poradowa Rulikowski (1822-1892). Za jego czasów do
klucza horodnickiego należało 15 wsi[1].
Wacław Rulikowski
trwałe zapisał się w dziejach Horodnicy. Zwiedziwszy najsłynniejsze fabryki
porcelany i fajansu w Europie, po raz pierwszy w 1860 r., a następnie w 1876 r.
rozszerzył on istniejącą już tam fabrykę fajansów, założoną w 1798 r. przez
ks. Józefa Czartoryskiego. W 1877 r. fabryka horodnicka zatrudniała 350 ludzi.
Druga fabryka, umieszczona we wsi Krywal, dawała pracę stu robotnikom,
zajętym przy wyrobie szkła. Ponadto założył Rulikowski fabrykę smoły i
terpentyny. Wykwalifikowanych rzemieślników do swych zakładów sprowadzał z
Francji i Czech. Za czasów Czartoryskich słynne były szczególnie fajanse
horodnickie typu angielskiego, w okresie zaś, kiedy dobra należały do Wacława
Rulikowskiego, pojawiła się tam również porcelana, zdobiona m.in. przez
malarza Romanowskiego i jego synów[2].
Jak to jednak często w podobnych przypadkach w Polsce bywało, inwestycje
przerosły możliwości finansowe właściciela Horodnicy, w wyniku czego około 1878
r. był on zmuszony majątek sprzedać. Fabrykę fajansu i porcelany strawił w
1880 r. pożar, po którym, choć istniała nadał do 1913 r., zmieniając
ustawicznie właścicieli, nie powróciła już do dawnego znaczenia. Przeniósłszy
się z najmłodszym synem do Krakowa, Wacław Rulikowski dał się poznać z kolei
jako heraldyk. Był też członkiem Komisji Historycznej PAU.
W Horodnicy pozostał po nim duży późno-klasycystyczny
dwór, znany od frontu z mało precyzyjnego rysunku zamieszczonego w albumie
rodzinnym Rulikowskich, a od ogrodu z nielitografowanego rysunku Napoleona Ordy[3].
Budowla ta miała kształt wielkiej podkowy, zamykającej z trzech stron paradny
dziedziniec. Właściwy, piętnastoosiowy dom mieszkalny, w części środkowej od
podjazdu piętrowy, po bokach parterowy, zdobił sześciokolumnowy portyk w
wielkim porządku, zamknięty trójkątnym frontonem. W elewacji ogrodowej osie
środkowe akcentował tylko parterowy ryzalit, przebity dwoma podwójnej
szerokości oknami. W trójkątnym szczycie ryzalitu mieściło się okno
półokrągłe. Wydłużone, ćwierćkoliście wygięte skrzydła boczne dworu były
również jednokondygnacyjne, z płytkimi czterokolumnowymi gankami. Główny
korpus zespołu nakrywał gładki dach czterospadowy, skrzydła natomiast dach dwuspadowy.
Szczegóły wystroju zewnętrznego nie są znane.
Pewne pojęcie o wnętrzach daje tylko rysunek
hallu, pochodzący również ze zbiorów Rulikowskich, budzący także zastrzeżenia
odnośnie do wierności. Można jednak przyjąć, że hall był pomieszczeniem bardzo
przestronnym, ze schodami i kominkiem ujętym po bokach wolutami, urządzonym
jako mała zbrojownia. Po bokach bardzo ozdobnych rzeźbionych drzwi stały tam
bowiem dwie pełne zbroje, a na jednej ze ścian, na tle makaty zapewne
wschodniej, wisiały skrzyżowane szable.
Dwór w Horodnicy, otoczony niewielkim parkiem, istniał zapewne do 1917 r., choć po
wyjściu z rąk Rulikowskich należał do Rosjan.
[1]
Słownik
geograficzny, t. 3, Warszawa 1882, s. 138.
[2]
Por.: M. Swinarski, L. Chrościcki, Znaki porcelany
europejskiej i polskiej ceramiki, Poznań 1949, s. 16.
[3]
Rysunki dworu w Horodnicy były w posiadaniu Stanisława
Rulikowskiego, któremu autor zawdzięcza też informacje dotyczące powstania
dworu.